[spa] Ukraina - nowe państwo policyjne?

Artículo publicado el 1 de Marzo de 2014
Artículo publicado el 1 de Marzo de 2014

Atención, este artículo no ha sido revisado ni publicado en ningún grupo

Jak donosi Radio Svoboda prezydent Wiktor Janukowycz podpisał wszystkie ustawy represyjne z 16 stycznia 2014 roku. Dla ukraińskiej opozycji oznacza to wcielenie w życie wizji państwa policyjnego i początek realizacji najczarniejszego scenariusza, jaki tylko mogli sobie wyobrazić manifestanci z EuroMajdanu

Od po­cząt­ku an­ty­rzą­do­wych pro­te­stów, któ­rych celem było przy­bli­że­nie Ukra­iny do zjed­no­cze­nia się z kra­ja­mi Unii Eu­ro­pej­skiej i które po­now­nie przy­bra­ły na sile pod ko­niec grud­nia ubie­głe­go roku, dzien­ni­ka­rze, po­li­to­lo­dzy i dzia­ła­cze opo­zy­cyj­ni za­sta­na­wia­li się do ja­kich dzia­łań od­wo­ła się ad­mi­ni­stra­cja Ja­nu­ko­wy­cza w celu zdu­sze­nia ma­ni­fe­sta­cji. Po­sie­dze­nie Rady Naj­wyż­szej Ukra­iny, które od­by­ło się za­le­d­wie kilka dni temu, przy­nio­sło gorz­ką od­po­wiedź na to py­ta­nie.

De­pu­to­wa­ni prze­gło­so­wa­li pięć ustaw da­ją­cych ukra­iń­skiej wła­dzy nowe na­rzę­dzia do walki z pro­te­stu­ją­cy­mi. Naj­bar­dziej kon­tro­wer­syj­ne z nich to: po­waż­ne ob­ostrze­nia do­ty­czą­ce or­ga­ni­za­cji pro­te­stów i zgro­ma­dzeń pu­blicz­nych – pod karą 15 dni aresz­tu, zakaz gro­ma­dze­nia in­for­ma­cji o funk­cjo­na­riu­szach pu­blicz­nych (sę­dziach, mi­li­cjan­tach etc.) – 3 lata wię­zie­nia, roz­prze­strze­nia­nie ma­te­ria­łów eks­tre­mi­stycz­nych (czyt. za­wie­ra­ją­cych tre­ści na­cjo­na­li­stycz­ne) – 3 lata wię­zie­nia. Nowe prawo nie oszczę­dzi­ło rów­nież wol­no­ści wy­zna­nia re­li­gij­ne­go. Ko­ścio­łom i związ­kom wy­zna­nio­wym, które pro­wa­dzą dzia­łal­ność „eks­tre­mi­stycz­ną”, grozi de­le­ga­li­za­cja. Ukra­iń­ska Cer­kiew Gre­ko­ka­to­lic­ka otrzy­ma­ła już ostrze­że­nie od Mi­ni­ster­stwa Kul­tu­ry, że jeśli nie prze­sta­nie spra­wo­wać mszy po­lo­wych na Maj­da­nie, zo­sta­nie zli­kwi­do­wa­na. 

NOWE PRAWA I STARE ME­TO­DY

We­dług nowo wpro­wa­dzo­nych ob­ostrzeń or­ga­ni­za­cje po­za­rzą­do­we, które otrzy­mu­ją pomoc fi­nan­so­wą zza gra­ni­cy, zy­sku­ją sta­tus agen­tów za­gra­nicz­nych, przez co praw­nie prze­sta­ją być or­ga­ni­za­cja­mi non-pro­fit. Taka zmia­na sta­tu­su w ewi­dent­ny spo­sób ude­rza w bu­dżet tego typu or­ga­ni­za­cji, zmu­sza­jąc je do od­pro­wa­dza­nia po­dat­ków oraz, co jesz­cze bar­dziej istot­ne, do co­mie­sięcz­ne­go zda­wa­nia spra­woz­da­nia ze swo­jej dzia­łal­no­ści.

Kilka no­wych prze­pi­sów na­ru­sza rów­nież pry­wat­ność oby­wa­te­li, jak cho­ciaż­by ten za­bra­nia­ją­cy blo­ko­wa­nia do­stę­pu do miesz­ka­nia (pod karą 6 lat wię­zie­nia) lub inny, który daje wła­dzom moż­li­wość ogra­ni­cze­nia do­stę­pu do In­ter­ne­tu. Próba jego omi­nię­cia może za­koń­czyć się grzyw­ną w wy­so­ko­ści 6800 hrywien (ok. 670 euro). Do Ko­dek­su Kar­ne­go po­wró­ci­ło także znane z cza­sów Związ­ku Ra­dziec­kie­go prze­stęp­stwo oszczer­stwa, za które grozi kara 2 lat po­zba­wie­nia wol­no­ści. Do­daj­my, że no­we­li­za­cja obej­mu­je także Ko­deks Ruchu Dro­go­we­go – za­wie­ra mię­dzy in­ny­mi zakaz po­ru­sza­nia się sa­mo­cho­dów w ko­lum­nach dłuż­szych niż pięć po­jaz­dów pod karą kon­fi­ska­ty sa­mo­cho­du i prawa jazdy na 2 lata. Nowe prze­pi­sy umoż­li­wia­ją rów­nież na­ło­że­nie kary na wła­ści­cie­la sa­mo­cho­du na pod­sta­wie ma­te­ria­łów z mo­ni­to­rin­gu dro­go­we­go, który za­re­je­stro­wał po­peł­nie­nie do­wol­ne­go wy­kro­cze­nia, bez do­wo­dze­nia kto aku­rat sie­dział za kie­row­ni­cą po­jaz­du. Czarę go­ry­czy do­peł­nia­ją prze­pi­sy, na mocy któ­rych oskar­żo­na osoba może zo­stać ska­za­na (rów­nież na dłu­go­let­nie po­zba­wie­nie wol­no­ści) nawet jeśli nie stawi się na roz­pra­wę w są­dzie. Jed­no­cze­śnie funk­cjo­na­riu­sze od­dzia­łów sił spe­cjal­nych, m. in. osła­wio­ne­go Ber­ku­tu, który wszy­scy pa­mię­ta­ją z nie­chlub­nej akcji pa­cy­fi­ka­cyj­nej w nocy z 29 na 30 li­sto­pa­da ubie­głe­go roku, zo­sta­ją zwol­nie­ni z wszel­kiej od­po­wie­dzial­no­ści kar­nej za zbrod­nie prze­ciw pro­te­stu­ją­cym.

funkcjonariusze oddziałów sił specjalnych, m. in. osławionego Berkutu, zostają zwolnieni z wszelkiej odpowiedzialności karnej za zbrodnie przeciw protestującym

Płon­ne na­dzie­je na nor­mal­ność

Kiedy pod ko­niec ubie­głe­go roku miesz­kań­cy nad­dnie­przań­skiej sto­li­cy dzie­li­li się ze mną oba­wa­mi, że w od­po­wie­dzi na ma­ni­fe­sta­cje na Eu­ro­Maj­da­nie Ukra­ina sta­nie się nową Bia­ło­ru­sią, lub wręcz nową Koreą Pół­noc­ną, pod­cho­dzi­łem do tych pro­gnoz scep­tycz­nie. Mia­łem cichą na­dzie­ję, że jako spo­łe­czeń­stwo mniej od­izo­lo­wa­ne od Za­cho­du i bar­dziej świa­do­me swo­jej po­zy­cji, Ukra­iń­cy będą pro­te­sto­wać po­ko­jo­wo, a ich rząd nie po­dej­mie dra­stycz­nych metod pa­cy­fi­ka­cji, chcąc za­po­biec wy­bu­cho­wi wojny do­mo­wej, któ­rej widmo wciąż wisi nad kra­jem. Moje na­dzie­je po­grze­bał jed­nak pre­zy­dent Ja­nu­ko­wycz, pod­pi­su­jąc ostat­nią no­we­li­za­cję prze­pi­sów Ko­dek­su Kar­ne­go. 

Ten krok, zaraz obok bru­tal­nych starć ma­ni­fe­stan­tów z Ber­ku­tem w pierw­szych dniach tego roku (od­niósł w nich ob­ra­że­nia m. in. Jurij Łu­cen­ko, jeden z li­de­rów opo­zy­cji), dra­stycz­nie od­su­wa­ja per­spek­ty­wę pod­pi­sa­nia przez Ukra­inę umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Unią Eu­ro­pej­ską.

czy Zachód będzie obojętnie patrzył na narodziny kolejnej europejskiej dyktatury i pozwoli Ukrainie zamienić się w państwo podobne do totalitarnej Białorusi?

Py­ta­nie, które na­le­ży sobie zadać w kon­tek­ście ostat­nich po­su­nięć ukra­iń­skiej wła­dzy brzmi: czy Za­chód bę­dzie obo­jęt­nie pa­trzył na na­ro­dzi­ny ko­lej­nej eu­ro­pej­skiej dyk­ta­tu­ry i po­zwo­li Ukra­inie za­mie­nić się w pań­stwo po­dob­ne do to­ta­li­tar­nej Bia­ło­ru­si rzą­dzo­nej twar­dą ręką Rosji, czy po­dej­mie próby ra­to­wa­nia pro­te­stu­ją­ce­go spo­łe­czeń­stwa ukra­iń­skie­go przed rzą­dzą­cy­mi? Mimo licz­nych obiet­nic ze stro­ny za­chod­nich po­li­ty­ków Ukra­iń­cy nie do­cze­ka­li się jesz­cze ukró­ce­nia au­to­ry­tar­nych za­pę­dów pre­zy­den­ta Ja­nu­ko­wy­cza. Ame­ry­ka­nie za­po­wia­da­li m. in. za­mro­że­nie jego  ak­ty­wów fi­nan­so­wych, do czego nie do­szło do tej pory. Czy obawa przed roz­draż­nie­niem Wła­dy­mi­ra Pu­ti­na, który nadal roz­da­je karty w tym re­gio­nie, jest na tyle duża, że Za­chód po­zwo­li cof­nąć się Ukra­inie o 20 lat w roz­wo­ju de­mo­kra­tycz­ne­go spo­łe­czeń­stwa? Miej­my na­dzie­ję, że nie.